Oceń

Więzienie za długi – czy to możliwe?

Niespłacona pożyczka to potencjalnie duże konsekwencje. W świadomości pożyczkobiorców urosły one do tak wielkich rozmiarów, że często można spotkać się z pytaniem „czy za długi można iść do więzienia?”. No właśnie – czy możliwe jest skazanie dłużnika na karę pozbawienia wolności? Jeśli tak, to w jakich okolicznościach i na jak długo? Sprawdźmy, co rzeczywiście może grozić za długi.

Co może grozić za niespłacenie chwilówki?

Pierwszym stresującym momentem, z którym przyjdzie zmierzyć się osobie zalegającej ze spłatą chwilówki, jest ten, w którym pożyczkodawca zacznie dopominać się o swoją należność. Nie jest to jeszcze ostateczność i można być pewnym, że firma pożyczkowa nie sięgnie od razu po duży kaliber. Sama dopuszcza możliwość, że pożyczkobiorca może być zapominalski, albo czekać na większy przypływ pieniędzy, ale ogólnie nie wymiguje się od odpowiedzialności. Do takiego postępowania zmusza ją też prawo – aby wkroczyć na drogę sądową, najpierw muszą zostać wyczerpane wszystkie środki polubowne. Może to być przypominanie się monitami listownymi czy mailowymi, telefonowanie, osobiste spotkanie się windykatora z dłużnikiem, a nawet mediacje prowadzone przez organy wewnętrzne i sądowe.

 

Zanim sprawa trafi do sądu, dług może zostać sprzedany do firmy windykacyjnej, która zachowuje takie same prawa co pierwotny wierzyciel. Czasami zdarza się również tak, że pożyczkobiorca zostanie wezwany do sądowej próby ugodowej. Takie postępowanie odbędzie się przed sądem, ale nie zakończy się wyrokiem, który sąd może narzucić jednej lub obu ze stron – same muszą dojść do porozumienia. Wierzyciel może również skierować sprawę przed sąd cywilny, co w tym wypadku zakończy się wyrokiem. Jakim?

 

W żadnym wypadku nie może to być wyrok skazujący na karę więzienia lub jakąkolwiek inną karę, np. grzywny. Zwykle będzie to nakaz zapłaty opatrzony klauzulą wykonalności, co da podstawy działania komornikowi. Ten ma prawo zająć konto bankowe, wynagrodzenie oraz nieruchomości i ruchomości należące do dłużnika. Będzie to przymusowe ściąganie należności, ale nie spowoduje tego, że dłużnik może iść do więzienia. Sam fakt istnienia długu nie jest bowiem karalny – nie jest to przewidziane przez Kodeks Karny i samo w sobie nie jest ani wykroczeniem, ani tym bardziej przestępstwem.

 

Dłużnik może jednak zostać skazany na karę więzienia. Nie będzie się to, jak to już zostało wyjaśnione, wynikać z istnienia długu, ale z innych okoliczności z tym zadłużeniem powiązanych. Można wymienić trzy główne zachowania, które podlegają karze i których dłużnik powinien się wystrzegać.

Zatajenie majątku

Pierwsza sytuacja, która ma miejsce bardzo często dotyczy uchylania się od spłaty zobowiązań. Jeśli wykaże się dłużnikowi, że ten ucieka od odpowiedzialności i rozdaje lub sprzedaje rzeczy, które mogą być przedmiotem zajęcia komorniczego, ten może zostać poddany karze. Trzeba mu jednak wykazać, że działał świadomie i z pełną premedytacją pozbył się majątku w taki sposób, by komornik nie mógł zając majątku. Będzie się to dotyczyć przede wszystkim sprzedaży nieruchomości lub przekazania jej na rzecz osoby trzeciej, która nie jest dłużnikiem. Może to się również tyczyć transferu majątku za granicę.

 

O zagrożeniu więzieniem mówi wprost art. 300 Kodeksu Karnego: „§ 1. Kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”

Wyłudzenie pożyczki

Wyłudzenie kredytu lub pożyczki jest przestępstwem oszustwa i może dotyczyć każdej sytuacji, w której uzyskało się pożyczkę podając nieprawdziwe dane. Nie ma przy tym znaczenia to, czy pożyczka przekształciła się już w dług, czy nie. Jeśli tylko firma pożyczkowa odkryje pewne fakty, które będą świadczyć o oszustwie, ma pełne prawo do tego, by zgłosić tę sprawę policji lub prokuraturze.

 

To przestępstwo zagrożone jest karą więzienia do lat 8., co określa art. 286 Kodeksu Karnego: „Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu, lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.

Długi alimentacyjne

Jest to specyficzny rodzaj zadłużenia, za który do więzienia można iść poprzez uchylanie się od jego spłaty. Jeśli jedno z rodziców pracuje na czarno lub nie chce podjąć się pracy zarobkowej, może zostać skazane. Opisuje to art. 209 Kodeksu Karnego: „Kto uchyla się od wykonania obowiązku alimentacyjnego określonego co do wysokości orzeczeniem sądowym, ugodą zawartą przed sądem albo innym organem, albo inną umową, jeżeli łączna wysokość powstałych wskutek tego zaległości stanowi równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych albo jeżeli opóźnienie zaległego świadczenia innego niż okresowe wynosi co najmniej 3 miesiące, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.”

Windykator nie może straszyć więzieniem

Często zdarza się tak, że windykator, by skłonić dłużnika do uregulowania zobowiązania, będzie próbował wywrzeć na nim presję psychologiczną. Może chwytać się różnych sposobów – począwszy od wykonywania wielu połączeń dziennie, po wizyty domowe, a nawet rozpytywanie sąsiadów i rodziny dłużnika. Niektórzy windykatorzy posuwają się również do gróźb słownych. Nie zawsze będzie chodzić o grożenie w sensie fizycznym i dosłownym.

 

Znacznie częściej będzie to straszenie nieprawdziwymi konsekwencjami braku spłaty, takimi jak odebranie dzieci za długi, czy właśnie skazanie na karę więzienia. Jak wynika ze wcześniejszych paragrafów – żadna z tych informacji nie jest prawdziwa. Co więcej – wszystkie wymienione zachowania windykatora podlegają karze i warto je zgłosić, zarówno do firmy, którą reprezentuje windykator, jak i policji. O działaniach windykatorów pisaliśmy już w artykule: Telefoniczna windykacja należności – co trzeba o tym wiedzieć?.