Oceń

Sprzedaż ratalna a BIK – kto ma szansę na zakupy na raty?

Sprzedaż ratalna jest bardzo popularnym sposobem na sfinansowanie różnego rodzaju zakupów, za które trudno byłoby zapłacić wyłącznie gotówką. Dzięki temu można spokojnie wymienić zepsute sprzęty domowe bez konieczności sięgania po zgromadzone oszczędności (jeśli takie w ogóle są) lub zapożyczać się u rodziny. Sprzedaż ratalna umożliwia normalne użytkowanie zakupionego przedmiotu, ale także i płacenie za niego w niskich ratach miesięcznych ratach. Do kogo taka dogodność jest kierowana i jakie są warunki, by móc z zakupów na raty skorzystać?

Zakupy na raty to także kredyt!

Kupując coś na raty, trzeba pamiętać o tym, że to nie sklep pozwala na zapłacenie na zakupy w kilku transzach. W rzeczywistości zakupy na raty finansowane są przez bank, który udziela kredytu klientowi – większe sklepy zazwyczaj mają podpisane umowy na sprzedaż ratalną z kilkoma bankami. Kredyt ten udzielony zostaje w wysokości równej cenie zakupionych towarów powiększonej o odsetki (choć wiele banków oferuje także system ratalny 0%), ewentualną prowizję lub ubezpieczenie. Kwota ta nie zostaje przekazana klientowi, a sklepowi, zaś kredytobiorca potem spokojnie spłaca zobowiązanie wobec banku.

Czy BIK wpływa na zakupy na raty?

Informacje zgromadzone przez Biuro Informacji Kredytowej są sprawdzane za każdym razem, gdy wpłynie wniosek o udzielenie kredytu i co istotne, klient kupujący na raty podlega takiej samej procedurze weryfikacji wiarygodności i zdolności kredytowej, jak w przypadku ubiegania się o zwykły kredyt. Nie należy więc liczyć na to, że bank udzielający rat nie sprawdzi tego rejestru. W każdej placówce inne będzie natomiast podejście do historii kredytowej i ewentualnych zaległościach w dotychczasowych spłatach – wszystko zależy od dobrej woli banku lub używanego automatycznego algorytmu. Nie całkiem pozytywna historia w BIK nie przekreśla więc szansy na to, by móc zakupić coś w systemie ratalnym (choć dopuszczalne są naprawdę minimalne zaległości), ale trzeba pamiętać, że niestety spowoduje to figurowanie w jakiejkolwiek bazie dłużników (BIG Infomonitor, KRD lub ERIF).

Podobnie sprawa wygląda w przypadku zdolności kredytowej. Osoby decydujące się na raty powinny osiągać zarobki na takim poziomie, by móc w niezakłócony sposób spłacać raty i – co bardzo ważne – nie każdy rodzaj dochodu zostanie zaakceptowany. Problemy mogą mieć osoby, których głównym źródłem utrzymania będą zarobki pochodzące z pracy na umowę-zlecenie lub umowę o dzieło oraz różnorakie świadczenia społeczne. To, czy dochody ze świadczeń i innych zasiłków zostaną wliczone do zdolności kredytowej, zależy w dużej mierze od wewnętrznej polityki banku, ale nie zostaną zaakceptowane, jeżeli są jedynym źródłem dochodu. W związku z tym, z odmową spotkają się również osoby bezrobotne.

Pożyczka online ratunkiem dla osób bez zdolności kredytowej?

Osoby, które spotkały się z odmową udzielenia sprzedaży ratalnej, nie muszą rezygnować ze swoich planów, tym bardziej, jeśli zakupione sprzęty (takie jak lodówka czy pralka) są niezbędne do normalnego funkcjonowania. Oczywiście osoby, które nie mają zdolności kredytowej lub jest ona minimalna, nie mają gwarancji, że otrzymają pożyczkę, ale z pewnością będzie ona ratunkiem dla rzeszy osób, dla których wymagania z banków są zbyt restrykcyjne. Największą przewagą pożyczki pozabankowej jest to, że akceptowane są wszystkie dochody, również te pochodzące z umów o dzieło, a nawet świadczenia 500+. Ponadto większość z nich jest skłonna przymknąć oko na lekkie zaległości w BIK i będą to firmy wiarygodne, sprawdzone i bezpieczne, np. takie jak LendOn czy Alegotówka (szersza lista została przedstawiona w artykule „BIK czy BIG – co ma większy wpływ na przyznanie pożyczki?”).

Uproszczona została także procedura i dokumentacja, którą trzeba przedstawić, by uzyskać pożyczkę. Z reguły są to pożyczki bez zaświadczeń, udzielane na podstawie wiążącej deklaracji dochodowej wnioskodawcy. Wystarczy mieć więc dowód osobisty (nie trzeba go nawet przedstawiać), numer telefonu, adres e-mail oraz dostęp do bankowości elektronicznej.

Pożyczka, jako zamiennik rat, sprawdzi się, jeśli będzie to pożyczka ratalna – chwilówka raczej nie będzie odpowiednia dla osób, które liczą na niskie miesięczne koszty. Jeśli jednak ma się pewność, że w kolejnym miesiącu nastąpi większy przypływ gotówki, można pokusić się o ten rodzaj finansowania, tym bardziej że z łatwością można uzyskać chwilówkę darmową. Wyższość (w tym wypadku) pożyczek ratalnych objawia się również tym, iż mogą zaoferować naprawdę zróżnicowane kwoty – od kilkuset do nawet kilkunastu tysięcy złotych (maksymalnie 20 tysięcy w firmie Wonga z 5-letnim okresem spłaty).

Zakupy ratalne to inwestycja w BIK

Zakupy na raty to nie tylko korzyści z tego, że nie trzeba za jednym razem wykładać kilku lub nawet kilkunastu tysięcy złotych. Regularne i terminowe spłacanie rat może również wpłynąć także na scoring w BIK i poziom wiarygodności pożyczkobiorcy. Dzięki temu będzie on postrzegany jako pożyczko- i kredytobiorca sumienny, wywiązujący się ze swoich zobowiązań. Dodatkowo, jeśli wcześniej pojawiały się u niego drobne zaległości, zakup na raty pomoże mu je zniwelować. Ułatwi to uzyskanie w przyszłości pożyczki online (a coraz więcej firm pożyczkowych przykłada do tego wagę) lub kredytu bankowego, niekiedy na korzystniejszych niż zazwyczaj warunkach. Nie bez powodu sprzedaż ratalna bardzo często polecana jest również osobom przygotowującym się do wzięcia kredytu hipotecznego i próbującym podreperować swoją historię kredytową. Naturalnie trzeba pamiętać jednak, że same zakupy na raty nie zdziałają cudów – najważniejsza jest bowiem terminowość.