Oceń

Praca na czarno i chwilówka – czy to możliwe?

Wbrew pozorom, dużo osób decyduje się na pracę bez umowy, potocznie mówiąc – na czarno. Powody, dla których podejmuje się taką decyzję, są różne: specyfika branży, niskie kwalifikacje, niechęć pracodawcy do podpisania umowy i brak możliwości znalezienia innej pracy. Pomijając fakt, że praca na czarno to sytuacja bardzo niekorzystna dla pracownika – brak świadczeń emerytalnych i dostępu do opieki medycznej – to zwykle taki tryb sprawia, że można zapomnieć o kredytu w banku czy pożyczce. Przecież oficjalnie taki pracownik nie ma żadnych dochodów. Jak to jest z pożyczkami pozabankowymi, w szczególności popularnymi chwilówkami, które według niektórych może otrzymać każdy?

Zdolność kredytowa na poziomie zerowym – czy ktoś udzieli pożyczki?

Wbrew obiegowej opinii, chwilówka nie jest dla każdego. Wraz z rozwojem tego sektora usług, firmy pożyczkowe zaczęły coraz większą uwagę zwracać na to, czy osoba wnioskująca o pożyczkę rzeczywiście jest w stanie ją spłacić. Odpowiedzialne pożyczanie propagowane przez Polski Związek Instytucji Pożyczkowych to przede wszystkim zapobieganie nadmiernemu zadłużaniu się społeczeństwa, a do tego niewątpliwie prowadzić będzie pożyczka udzielona osobie, która nie posiada dochodów.

 

Firma pożyczkowa potraktuje taką osobę jak bezrobotnego, z tą różnicą, że bezrobotny rzeczywiście nie posiada dochodów, a osoba pracująca na czarno może mieć je spore. Rzetelna i uczciwa firma odmówi pożyczki, jeżeli wnioskujący nie będzie otrzymywał przynajmniej minimalnych dochodów (dla pożyczki ratalnej jest to zwykle 500 złotych netto). Bez znaczenia jest też to, że pożyczkobiorca pracujący na czarno ma szansę, by pożyczkę spłacić w terminie.

 

Nie wszystko jednak stracone i również w tej sytuacji jest wyjście z trudnej sytuacji. Osoby pracujące na czarno mają możliwość, by pożyczkę pod pewnymi warunkami otrzymać.

Pracuję na czarno, ale jestem zarejestrowany w Urzędzie Pracy

Nierzadkie są sytuacje, w których osoba pracująca na czarno jest jednocześnie zarejestrowana w Urzędzie Pracy jako bezrobotny. Najczęściej robi tak, by zapewnić sobie dostęp do świadczeń medycznych, co zabezpiecza go również wtedy, gdyby doszło do jakiegoś wypadku w miejscu pracy. Kolejnym powodem rejestracji w UP jest również to, że pracujący na czarno utraciwszy poprzednią pracę, nabył prawa do zasiłku dla bezrobotnych.

 

Warunkiem jego otrzymania jest staż pracy wynoszący przynajmniej rok przez 18 miesięcy poprzedzające rejestrację. Gwarantuje on zasiłek minimalny w kwocie 664 złotych i przysługuje osobom, które łącznie przepracowały mniej niż 5 lat. Zasiłek najwyższy należny osobom z ponad 20-letnim stażem pracy może wynieść nawet 997 złotych w pierwszych miesiącach jego pobierania.

 

Takie kwoty dochodowe pozwolą już na zaciągnięcie pożyczki, choć oczywiście nie należy mieć nadziei na to, że uzyska się kwotę wysoką, sięgającą kilkunastu tysięcy złotych. W przypadku większych kwot zawsze można liczyć na to, że finansowania udzieli instytucja specjalizująca się w pożyczkach z gwarantem i pod zastaw samochodu albo nieruchomości.

Inne dochody również się liczą

Pracujący na czarno nie zawsze musi nie mieć żadnych udokumentowanych, oficjalnych dochodów. Podobnie jak osoba bezrobotna (o czym pisaliśmy w artykule „Pożyczki dla bezrobotnych. Szansa na wyjście z problemów?”) może otrzymywać również inne świadczenia:

  • alimenty;
  • świadczenia socjalne;
  • zasiłek 500+;
  • dochody pochodzące z innych źródeł (np. wynajmu).

Dokładnie tak samo, jak w przypadku pożyczek dla bezrobotnych, pracujący na czarno bez problemu może zaliczyć sobie te dochody do zdolności kredytowej. Pozabankowe instytucje pożyczkowe akceptują bowiem wszystkie rodzaje dochodów.

Pożyczki na oświadczenie a wyciąg z konta bankowego

Pożyczki online to pożyczki na oświadczenie. Nie trzeba dokumentów czy zaświadczeń – wystarczy tylko zadeklarować osiągane miesięcznie dochody. Wydawałoby się, że jest to wymarzona sytuacja dla pracujących na czarno. Okazuje się, że nie całkiem. We wniosku pożyczkowym nie wystarczy bowiem podać tylko wysokości dochodów, ale także ich źródło oraz miejsce pracy.

 

Niekiedy konieczne będzie również wpisanie numeru kontaktowego do pracodawcy, co oznacza, że instytucje pożyczkowe sprawdzają zdolność kredytową wnioskującego bardziej skrupulatnie, niż by się to mogło wydawać. Nie dość, że praca na czarno jest w Polsce nielegalna, to dodatkowo przez fałszywe oświadczenie na temat dochodów można narazić się na oskarżenie o wyłudzenie pożyczki i ponieść odpowiedzialność karną.

 

Nawet jeśli pożyczkodawca nie sprawdzi miejsca pracy, może sprawdzić konto bankowe. Weryfikacja tożsamości za pomocą systemu Instantor i Kontomatik umożliwia tym aplikacjom wgląd w historię bankową pożyczkobiorcy z ostatnich 3 miesięcy. Praca na czarno raczej nie jest rozliczana transakcjami bezgotówkowymi, a wypłatę otrzymuje się „do ręki” – konto bankowe więc nie potwierdzi zdolności kredytowej. Mogą ją jednak potwierdzić środki pieniężne (oszczędności) zgromadzone na koncie użytym do weryfikacji.

Zaciągnąć czy nie zaciągnąć?

Osoby, które wybrały pracę na czarno, są w odrobinę lepszej sytuacji niż osoby bezrobotne, bo posiadają dochody i mogą bez problemu spłacić pożyczkę. W takim przypadku pożyczka może zostać zaciągnięta rozsądnie i na podstawie rzetelnej oceny możliwości finansowych. Trzeba jednak zawsze, gdzieś z tyłu głowy mieć myśl, że pracę na czarno bardzo łatwo stracić z dnia na dzień. Dobrze więc postawić na regularne zatrudnienie.