Oceń

Najczęstsze błędy w oszczędzaniu. Co można zrobić lepiej?

Ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka. Tymi słowami zwykle podsumowuje się cały proces oszczędzania. Ludowe powiedzenia nie zawsze się jednak sprawdzają, a oszczędzający nie raz muszą spotkać się konsekwencjami swoich błędów, które nieraz mogą zniweczyć wszystkie plany i pomniejszyć już zgromadzone oszczędności. Te zaś mogą szczególnie przysłużyć się w razie, gdyby wystąpiły niespodziewane wydatki i zapewniają spokojny sen w momencie, gdy na przykład postanowimy zaciągnąć chwilówkę na wakacyjny wyjazd lub kupno nowego telewizora.

Inne przysłowie mówi, że aby wyeliminować wroga, należy go wcześniej dobrze poznać. Poznajmy więc największych wrogów oszczędzania.

Ślepe ufanie modzie finansowej

Elementem oszczędzania jest również pomnażanie zgromadzonych dotychczas środków pieniężnych. Niestety, brak odpowiedniej wiedzy finansowej i chęć szybkiego zarobku może skłonić do tego, by inwestować to, w co jest obecnie modne. Niestety, najczęściej są to wątpliwej jakości produkty, a często nawet piramidy finansowe. Wystarczy tylko wspomnieć działalność Amber Gold, której naśladowcy co rusz pojawiają się na rynku. Najnowszą „aferą” jest także spółka Pay Trade International Club, na którą już zwróciła uwagę Komisja Nadzoru Finansowego. Podobnie sprawa wygląda z inwestowaniem w kryptowaluty. Jest to przypadek odmienny i ciężko zarzucić temu zjawisku oszustwo, ale w tym wypadku najbardziej krzywdzący może okazać się brak odpowiedniej wiedzy.

Brak wytrwałości

Brak konsekwencji i wytrwałości to podstawowe zarzuty, które można skierować w stronę oszczędzających. Oszczędzanie to coś, co nie dzieje się z dnia na dzień, a potrafi zająć wiele lat. Jego celem jest przede wszystkim stworzenie poduszki finansowej i bufora bezpieczeństwa, które ma chronić w sytuacjach kryzysowych, nie zaś stanowić dodatkowy fundusz na zachcianki. Tymczasem, często bywa tak, że zgromadzenie pewnej konkretnej kwoty skłania do tego, by od razu na coś ja wydać lub zrealizować przyjemną, ale niepotrzebną zachciankę. Tym sposobem, oszczędności nie będzie wcale, jeżeli co kilka miesięcy będą regularnie znikać. Na realizację tychże zachcianek można, chociażby zaciągnąć pożyczkę ratalną, której spłata co prawda sprawi, że oszczędzana miesięcznie kwota będzie mniejsza, ale mimo to, będzie ona systematycznie powiększać gromadzoną kwotę i – co najważniejsze – nie uszczuplać zgromadzonych dotąd zasobów.

Oszczędzanie bez konkretnych celów

Składanie pieniędzy bez konkretnego celu jest, nomen omen, bezcelowe. Zwłaszcza że za tym najczęściej idzie również to, że nie posiada się ani planu działania, ani rozsądnego budżetu oszczędnościowego. Dobrym początkiem będzie z pewnością ustalenie priorytetów, które będą realizowane krok po kroku. Najpierw może to być spłata pożyczek lub kredytów, kolejno stworzenie sobie poduszki finansowej i poczucia bezpieczeństwa, a potem realizacja konkretnych planów, takich jak daleka i od dawna wyczekiwana podróż. Nie jest to oczywiście jedyna prawidłowa wytyczna, bo różni ludzie mają różne cele. Jedno jest jednak pewne – nic tak nie zmobilizuje do działania, jak przybliżanie się do upragnionego celu.

Odkładanie wszystkiego na później

Najtrudniej jest zacząć, nie tylko oszczędzanie. Dla wielu osób bodźcem do rozpoczęcia tej czynności jest powstała w jednym miesiącu nadwyżka na koncie. Wtedy właśnie postanawiają sobie, że każdą taką nadwyżkę będą odkładać na koncie oszczędnościowym. Takie postanowienie nie jest ani konkretne, ani skuteczne i może sprawić, że w przyszłym miesiącu wyda się więcej, niż rzeczywiście się chciało, bo „najwyżej nie będzie takiej nadwyżki, ale z pewnością w przyszłym miesiącu zaciśnie się pasa”. Jeżeli chce się oszczędzać skutecznie, nie powinno zostawiać się tego na koniec miesiąca, ale planować już na jego początku, w momencie planowania miesięcznego budżetu. Ten jest nie tylko częścią oszczędzania, ale jego absolutną podstawą. Proces ten powinien się bowiem zaczynać od dokładnego przejrzenia wszystkich środków, którymi miesięcznie się dysponuje i wyznaczenia konkretnej kwoty, którą jest się bez problemów odkładać. Bez problemów jest przy tym kluczową frazą – jeśli nasz założony plan odkładania będzie zakładał zbyt wysoką kwotę, przy najbliższej okazji zdarzy się tak, że oczywiście nie uda się jej oszczędzić. To osłabi zapał i sprawi, że plan oszczędnościowy w ogóle nie dojdzie do skutku.

Oszczędzanie nie oznacza skąpstwa

Czy nadmierne oszczędzanie jest błędem? Oczywiście, że tak. Zbytnie skąpstwo i cięcie kosztów wszędzie tam, gdzie w grę wchodzą pieniądze, w końcu będzie prowadzić do tego, że oszczędzający nie zniesie wszystkich wyrzeczeń oraz idącego za nimi ciężaru psychicznego i w konsekwencji wyda wszystko pod wpływem impulsu. Trzeba też pamiętać o tym, że oszczędzanie nie powinno być przykrą koniecznością, a tym, co powinno przynieść realne i odczuwalne korzyści – np. realizację marzeń, uzyskanie poczucia bezpieczeństwa i stabilności finansowej. Wszystko to powinno prowadzić do zwiększenia swojego komfortu psychicznego, nie zaś do obsesji. Nie bez powodu nawet samo słowo „skąpiec” jest nacechowane negatywnie – w końcu nikt nie lubi osób, które pławią się w pieniądzach, ale tak naprawdę nie potrafią się nimi cieszyć. Warto więc pamiętać, że w oszczędzaniu nie chodzi tylko o pieniądze, ale o nas samych i o to, jak się z tymi pieniędzmi czujemy.