Oceń

Chwilówki – kiedy grozi nam komornik?

Łatwo wziąć, trudniej oddać – tak też jest w przypadku chwilówek i innych szybkich oraz łatwych sposobów na pożyczenie pieniędzy. Główną zasadą, aby nie popaść w spiralę zadłużenia, jest spłata zobowiązań finansowych w terminie. Tym bardziej że w przypadku pożyczek krótkoterminowych, koszty ich przedłużenia są spore i mogą tylko pogorszyć naszą sytuację. Co zrobić, jeśli jest już za późno i dług poszedł dalej? Kiedy grozi nam windykacja, a kiedy komornik? Poznaj różnice i sposoby, które mogą uratować Cię przed poważnymi konsekwencjami braku spłaty zobowiązań.

Konsekwencje niespłacenia chwilówki w terminie

Pierwsza chwilówka za darmo jest możliwa tylko wtedy, kiedy oddamy ją zwykle w terminie 30 lub 60 dni. Po przekroczeniu tego czasu na spłatę, zaczyna pojawiać się problem, który – gdy go zaniedbamy – może szybko zrujnować nas finansowo. Pamiętajmy jednak, że w przypadku trudności finansowych, możemy starać się u pożyczkodawcy o przedłużenie terminu płatności, co owszem będzie wiązało się z dodatkowym kosztem, ale jest o wiele bardziej bezpieczne i opłacalne niż unikanie spłaty długu.

 

Weźmy dla przykładu firmę Vivus, która w przypadku nieterminowości w oddaniu pieniędzy pożyczkodawcy, nawet niewielkiej kwoty chwilówki, podejmuje następujące kroki:

    • automatyczne naliczanie odsetek za czas opóźnienia w spłacie w wysokości 14% w skali roku,
    • rozpoczęcie procesu windykacji poprzez kontakt telefoniczny oraz listowne i SMS-owe, odpłatne monity,
    • przekazanie informacji o zadłużeniu do Biur Informacji Gospodarczej, co zmniejsza znacząco zdolność kredytową pożyczkobiorcy,
    • prawo do dochodzenia zwrotu pożyczki na drodze postępowania sądowego i w efekcie egzekucja komornicza.

Pozostałe firmy udzielające pozabankowo pożyczek, stosują jeszcze dodatkowo inne sposoby na odzyskanie długu jak np. windykację terenową (m.in. Lendon, Provident) czy cesję wierzytelności na podmiot trzeci.

Kiedy rozpoczyna się windykacja długu?

Pierwsze kroki w odzyskiwaniu długu następują bardzo szybko, bo już po kilku dniach od braku spłaty chwilówki w terminie. Cały proces windykacji zaczyna się zwykle niewinnie od delikatnych upomnień i monitów drogą SMS-ową lub mailową. Po bardziej już inwazyjne dla pożyczkobiorcy – telefony od wierzyciela czy listy polecone, które nawet po dwukrotnym odrzuceniu, uważane są za przyjęte.

 

Każde działanie windykacyjne, a jest ich przeważnie więcej niż jedno, powiększają dług wobec pożyczkodawcy. Dlatego im szybciej spłacimy dług, tym lepiej i tym mniejsze koszty postępowania windykacyjnego zapłacimy. Dodatkową zaletą „dogadania się” na początkowym etapie w opóźnieniu w spłacie pożyczki, jest możliwość jej rozłożenia na raty lub innego korzystnego dla klienta rozwiązania. Później jest tylko gorzej.

 

Jeżeli wszelkie ponaglenia i monity nie przyniosły rezultatu, pożyczkodawca przekazuje sprawę dalej – albo do dalszej windykacji w dziale swojej firmy albo do zewnętrznej firmy windykacyjnej, co generuje już dużo większa koszta.

 

W międzyczasie dane dłużnika trafiają do rejestrów biur informacji gospodarczej, takich jak BIK, KRD, ERIF BIG czy BIG InfoMonitor S.A.

Ostateczność, czyli egzekucja komornicza mienia

Po bezskutecznej windykacji – czy to wewnętrznej w firmie wierzyciela, czy zleconej na zewnątrz, sprawa zadłużenia trafia do sądu i dotyczy to każdego, niespłaconego zobowiązania na minimum 200 złotych.

 

W czasie postępowania sąd sprawdza zasadność długu, sytuację dłużnika i jeżeli uzna zasadność roszczeń wierzyciela, wzywa go jeszcze raz do spłaty zadłużenia. Kiedy to nie nastąpi, kolejnym krokiem jest wystawienie tytułu egzekucyjnego, który po miesiącu uzyskuje klauzulę wykonalności i jest przekazywany w ręce komornika. O cały tym procesie, osoba zadłużona zostaje poinformowana oficjalnym pismem z sądu.

 

Co dalej? I jak wygląda egzekucja komornicza? W większości zależy to od samego komornika, z którym przyjdzie nam mieć do czynienia. Komornik, na podstawie informacji dotyczących posiadanego przez dłużnika majątku, ma prawo do jego zajęcia w celu spłaty długu. Do majątku zaliczają się zarówno nieruchomości – dom czy mieszkanie, jak i ruchomości – samochód, sprzęt elektroniczny, meble itp. Co więcej, egzekucji podlega również pensja osoby zadłużonej czy inny, stały dochód jak np. renta czy emerytura, na szczęście tylko do 25% wysokości minimalnego świadczenia.

 

Co jest jeszcze istotne przy egzekucji komorniczej, że to głównie wierzyciel decyduje, który majątek dłużnika zabrać. Z licytacji komorniczej wyłączone są natomiast przedmioty codziennego użytku, bielizna, pościel, książki, sprzęt rehabilitacyjny czy sprzęt potrzebny do wykonywania pracy.

 

Z drugiej strony, ukrywanie przez dłużnika majątku powoduje kolejne, poważne konsekwencje w postaci nawet kary więzienia – przepis art. 300 Kodeksu karnego:

 

§ 1. Kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

 

§ 2. Kto, w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu państwowego, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku zajęte lub zagrożone zajęciem, bądź usuwa znaki zajęcia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.

 

Odpowiadając na pytanie tytułowe – kiedy grozi nam komornik? Sprawa jest dość prosta i oczywista. Za każde, niespłacone zobowiązanie finansowe w wysokości 200 złotych możemy odpowiadać przed sądem, który w efekcie może wydać tytuł do przeprowadzenia egzekucji komorniczej. Wtedy nie tylko stracimy majątek czy środki do życia w postaci dochodu, ale również może grozić nam więzienie za ukrywanie mienia. Na szczęście można takich sytuacji uniknąć, próbując już zawczasu negocjować spłatę zadłużenia w firmie pożyczkowej, co przynosi najlepszy, możliwy skutek.