Oceń

Przygotowujemy się do wzięcia pożyczki: jak obliczyć budżet domowy?

Wysokość zadłużenia Polaków nie jest rzeczą chlubną, mimo że ten problem dotyczy dużej ilości państw rozwiniętych i w dość pokrętny sposób może świadczyć o ogólnym, wysokim poziomie życia. Niestety, dla niektórych zaciągnięcie pożyczki lub kredytu jest pierwszym krokiem do spirali zadłużenia i popadnięcia w ruinę finansową, nawet jeśli kwota pożyczki była mała. Przyczyną wielu z tych problemów jest bowiem nieumiejętność zarządzania domowymi finansami. W jaki więc sposób bezpiecznie obliczyć pojemność miesięcznego budżetu i co zrobić, by miesięczna rata nie stanowiła problemu nie do przeskoczenia?

Spisanie wszystkiego to podstawa zarządzania

Pamięć ludzka bywa zawodna, a w natłoku codziennych zajęć, zakupów i opłacania rachunków bardzo łatwo jest się pogubić w wydatkach i nie odróżnić tych koniecznych od nadprogramowych i niepotrzebnych. Niespisywanie wpływów (jeśli pochodzą z wielu źródeł) oraz wydatków, nawet tych najmniejszych, jest podstawowym błędem większości polskich gospodarstw domowych. Nie wynika to jednak z braku zdolności ekonomicznych, bo by ustalić, ile się miesięcznie wydaje, nie trzeba wykonywać żadnych skomplikowanych działań matematycznych. Wystarczająca jest prosta tabelka w arkuszu kalkulacyjnym, a może być to nawet kartka i długopis. Wytrwali mogą zaś założyć specjalny zeszyt, dzięki któremu będą mogli stworzyć budżetowe zestawienie z wielu miesięcy i uzyskać szerszą perspektywę.

Lista wydatków uwydatnia nierozsądne decyzje

Podsumowanie miesięcznych wpływów jest rzeczą prostą, zwłaszcza jeśli otrzymujemy stałe wynagrodzenie za pracę. Nawet jeśli są jeszcze dodatkowe źródła dochodu, np. z wynajmu mieszkania, z prac dorywczy czy sprzedaży drobnych przedmiotów domowych. W każdym razie – są to kwoty mniej więcej stałe.

Gorzej sprawa wygląda z wydatkami i aby realnie ocenić wypływ gotówki, należy dokonać ich odpowiedniej kategoryzacji. Dobrze jest podzielić je na kilka podgrup:

  • wydatków stałych, na których nie można zaoszczędzić lub można zaoszczędzić niewiele – czynsz, rachunki, opłaty szkolne, inne zobowiązania kredytowe;
  • wydatków stałych, na których można zaoszczędzić czasami duże sumy – jedzenie, odzież, paliwo, środki utrzymania domu;
  • wydatki na przyjemności;
  • wydatki nieprzewidziane – nie da się ich oczywiście dobrze uwzględnić w budżecie domowym, ale można przeprowadzić rewizję wszystkich sprzętów domowych i określić, które z nich w najbliższym czasie być może trzeba będzie wymienić;
  • przyszłe, planowane wydatki – śluby, komunie, wycieczki dzieci, święta.

W ten sposób można dostrzec, ile pieniędzy miesięcznie zostaje w portfelu po opłaceniu wszystkiego. Jeżeli wystarczy na ratę pożyczki, którą planujemy zaciągnąć, a nawet zostanie jeszcze mały bufor bezpieczeństwa, to świetnie. Jeśli nie – można zrezygnować z pożyczki albo spróbować pozyskać fundusze w inny sposób.

Cięcia kosztów nie zawsze odczuwalne

Spisanie kwot wydatków pozwoli dostrzec jedną, bardzo ważną rzecz: zbyt wysokie kwoty przy przynajmniej jednej pozycji, a których wcześniej się nie zauważało. Jeżeli wydajemy zbyt dużo na jedzenie, warto zastanowić się, czy nie kupujemy go w zbyt dużej ilości (a potem wyrzucamy), zbyt często robimy zakupy w małych, lokalnych sklepikach, w których ceny za produkty tych samych marek potrafią być dużo większe, kupujemy zbyt duże opakowania, których nie zużywamy do końca. Problemem, nie tylko w tym przypadku, jest niepotrzebna konsumpcja: zakup dużej ilości ubrań, które potem leżą nieużywane w szafie, zbyt dużej ilości niepotrzebnych kosmetyków, opieranie swojego żywienia na bardzo drogich, gotowych produktach (zamiast samodzielnego gotowania).

Takich małych finansowych grzeszków jest bardzo dużo i miesięcznie mogą złożyć się na pokaźną sumę. Można też zastanowić się nad nadmiernych używaniem samochodu w każdej sytuacji, nawet jeśli wybiera się do sklepu znajdującego się 500 metrów od domu, próbą zamienienia go na komunikację miejską czy jazdę rowerem itp. Pole manewru jest nieograniczone, szczególnie tam, gdzie kwoty wydatków są wyjątkowo duże.

Rozsądny wybór pożyczki – połowa sukcesu

Oferta firm pożyczkowych jest bardzo różnorodna i bez problemu można wybrać tę najlepiej skrojoną do własnych potrzeb. Dla jednych będzie to chwilówka, dla innych pożyczka ratalna – obie mają swoje wady i zalety. Warto więc poświęcić trochę czasu na przemyślenie i przeliczenie tej kwestii. Na pewno nie warto jednak przy wyborze pożyczki kierować się emocjami ani impulsywnością, szczególnie że po pożyczkę może sięgnąć każdy, nawet osoba zadłużona. Trzeba więc uzbroić się w odrobinę cierpliwości i dokładnie przemyśleć kwestie związane z rodzajem pożyczki, jej kosztami oraz swoją zdolnością kredytową – artykuł „ABC pożyczkobiorcy: jak dobrze wybrać kwotę i okres spłaty pożyczki?” może powiedzieć co nieco o odpowiednim dopasowaniu finansowania do potrzeb i możliwości.

Planowanie na zapas

W życiu nie chodzi o to, by bać się każdej formy zobowiązania finansowego i unikać kredytu czy pożyczki jak ognia. To bardzo przydatne produkty finansowe, jeśli tylko postępuje się z odpowiedzialnością. Warto więc postępować strategicznie i swój budżet nadzorować jeszcze przed wysłaniem wniosku i ostatecznym podpisaniem umowy. Niestety, szukanie oszczędności i racjonalizacji wydatków w momencie, kiedy zacznie brakować na spłatę, nie uratuje sytuacji. Ponadto, oszczędzanie, które jest wymuszone ciężką sytuacją finansową, nigdy nie będzie dla pożyczkobiorcy korzystne, gdyż zawsze będzie tworzyło konotacje z niewygodną, stresującą i bardzo uciążliwą pozycją finansową. Aby było skuteczne, musi wejść w nawyk – warto więc zacząć myśleć o poduszce finansowej i systematycznie odkładać małe kwoty. W takiej sytuacji nawet bardziej napięty w jednym miesiącu budżet nie będzie straszny i uda się uniknąć nieprzyjemnych konsekwencji braku spłaty.