Oceń

Nie mogę spłacić pożyczki – jak dogadać się z firmą pożyczkową?

Popularność chwilówek online rośnie i, mimo że obecnie jest to tańsze niż kiedykolwiek, wciąż wielu Polaków ma problemy ze spłatą swoich zobowiązań na czas. Brak możliwości spłaty pożyczki w terminie spowodowany jest różnymi rzeczami, jednak niezależnie od tego, zawsze może spowodować niemiłe konsekwencje. Budującym jest fakt, że wiele firm pożyczkowych przewiduje różne koła ratunkowe dla pożyczkobiorców.

W jaki sposób można poradzić sobie gdy nie posiada się pieniędzy na spłatę?

Przedłużenie okresu spłaty

W tej materii istnieje dowolność i zależy od polityki firmy pożyczkowej. W niektórych firmach przedłużyć termin spłaty można tylko raz, a w innych wielokrotnie, o ile wcześniej dokona się odpowiedniej opłaty i dokona się tego jeszcze zanim pożyczka się przeterminuje.

Koszt prolongaty jest zależny przede wszystkim od wysokości pożyczki i ilości dni, na które jest przedłużana. Najczęściej praktykuje się przedłużenie o 7, 14 lub 30 dni, a w części firm można przedłużyć o taki czas, na jaki się pierwotnie pożyczało. Informacje o możliwości przedłużenia powinny się znaleźć w umowie pożyczki. Jeśli ich nie ma, to prawdopodobnie spóźnienie się ze spłatą pociągnie za sobą koszty karne.

Refinansowanie pożyczki

Refinansowanie pożyczki to w prostszych słowach zaciągnięcie kolejnej pożyczki na spłatę poprzedniej. Nie odbywa się jednak dowolnie, a za pośrednictwem firmy pożyczkowej, która uzyskuje spłatę od swojego partnera finansowego. W ten sposób znika jedno zobowiązanie klienta, a pojawia się kolejne – u nowego pożyczkodawcy. Z tej opcji powinno się skorzystać jeszcze przed upływem terminu spłaty i przed uruchomieniem nowej pożyczki wnieść za to dodatkową opłatę. Na takim rozwiązaniu zyskuje się zazwyczaj tyle samo więcej dni do spłaty, na ile zaciągało się pierwszą pożyczkę.

Rozłożenie chwilówki na raty

Istnieje taka możliwość, choć pewną przeszkodą może być fakt, iż najczęściej jest traktowana przez firmy pożyczkowe jako ostateczność, gdy pozostałe sposoby na uniknięcie windykacji zawodzą. Nie jest to też możliwość gwarantowana i każdym przypadku jest to wyłącznie dobra wola pożyczkodawcy. Pierwszą firmą, która wprowadziła taką opcję do umów pożyczkowych był Vivus, a niedługo po tym w jego ślad poszły również inne firmy pożyczkowe. Na szczęście, ta praktyka jest coraz bardziej popularna i przy odrobinie szczęścia może się udać.

Koszty chwilówki po ostatecznym terminie spłaty rosną bardzo szybko – to nie tylko odsetki karne, które wynoszą zaledwie 14% w skali roku, ale przede wszystkim opłaty za windykację, czyli upomnienia, wezwania do zapłaty i w końcu za windykację terenową. Z tego powodu najlepiej skontaktować się z firmą pożyczkową jak najszybciej się da. Niestety, w niektórych firmach możliwość rozłożenia zaległości na raty jest możliwe dopiero po upływie co najmniej kilkunastu, a czasami nawet kilkudziesięciu dni po upływie terminu spłaty – tak funkcjonuje np. LendOn. Dobrze jest zapoznać się z tym, w jaki sposób napisać wniosek i co powinien zawierać, by zwiększyć swoje szanse na uzyskanie pozytywnej odpowiedzi.

Pożyczka konsolidacyjna

Taka opcja przydaje się wtedy, kiedy posiada się kilka aktywnych pożyczek i nie ma się możliwości, by spłacić wszystkie lub większość z nich. Polega ona na tym, iż udzielana jest w kwocie, na którą sumarycznie zadłużony jest klient, a następnie rozkładana na raty, które są łatwiejsze do udźwignięcia dla klienta i może je spłacać przez dłuższy okres. Co ważne – pieniądze z pożyczki konsolidacyjnej nie trafiają na konto klienta, a od razu na konto wierzycieli. Można jednak skorzystać z usług firm, które oferują pożyczkę w większej kwocie niż suma zobowiązań pożyczkobiorcy, a nadwyżkę przekazują na jego konto – w takim wypadku ma się pewien zapas pieniężny do wykorzystania.

Darmowa chwilówka na spłatę poprzedniej?

Teoretycznie może to być wyjście z sytuacji – pożyczamy kwotę, na jaką jesteśmy zadłużeni w innej firmie, oddajemy pieniądze i dalej mamy jedną pożyczkę do spłaty, tylko że nie musimy jej spłacać przez kolejne 30 dni. To tak, jakbyśmy przedłużyli termin spłaty pożyczki nie ponosząc przy tym żadnych kosztów. Brzmi dobrze, ale tylko w teorii. W praktyce może być tak, że po upływie miesiąca trzeba będzie się ratować kolejną chwilówką, a potem jeszcze kolejną i w końcu nie uda się spłacić jednej z nich. Trzeba mieć też na względzie, że darmowa chwilówka jest darmowa tylko wtedy, gdy jest spłacona w terminie. Gdy pożyczkobiorcy powinie się noga, będzie musiał ponieść wszystkie koszty, a jego zadłużenie nie tylko pozostanie, ale jeszcze wzrośnie.

Odłożenie terminu spłaty jest mniej opłacalne niż odsetki?

Zarówno refinansowanie, jak i przedłużenie okresu spłaty może być kosztowne i wynosić nawet kilkaset złotych. Tymczasem, odsetki karne wynoszą tylko 14% w skali roku, co w przypadku miesięcznego spóźniania się ze spłatą to mniej więcej kilkanaście złotych za pożyczony tysiąc. Można doliczyć do tego płatne monity (najczęściej wysyłane co dwa tygodnie), a i tak suma będzie mniejsza niż przedłużenie. Czy to się jednak opłaca? Niestety, firmy pożyczkowe szybko oddają dług do windykacji przez firmę zewnętrzną, co jest wyjściem zdecydowanie bardziej kosztownym. Spóźnianie się ze spłatą ze względu na niższe koszty, to siedzenie na tykającej bombie.