Oceń

Ile kosztuje darmowa chwilówka, jeśli nie odda się jej w terminie?

Żaden pożyczkobiorca nie wyobraża sobie już polskiego rynku finansowego bez darmowych chwilówek, za które, jeśli tylko jest nowym klientem firmy, nie musi nic płacić. Chyba że będzie to 1 grosz opłaty weryfikacyjnej, która i tak najczęściej niezwłocznie zwracana jest na konto klienta. Możliwość spłacenia pożyczki tylko w takiej kwocie, w jakiej się ją pożyczyło to bardzo – bardziej się już nie da – atrakcyjne warunki.

Firma pożyczkowa nie zawsze nie zarabia na darmowych chwilówkach

W każdym regulaminie pożyczki promocyjnej jest jasno napisane, że koszty darmowej chwilówki nie zostaną naliczone, jeśli klient nie przekroczy ostatecznego terminu spłaty. Darmowa chwilówka należy się więc nie tylko nowym, ale i solidnym klientom. Ci, którzy nie zdążyli zebrać wymaganej kwoty na czas, będą musieli liczyć się z tym, że za pożyczkę trzeba będzie zapłacić. Będą to kwoty różne, w zależności od tego, jaki będzie ich następny krok. Pożyczkobiorcy mają do wyboru: przedłużyć okres spłaty pożyczki lub zdecydować się na refinansowanie, nie spłacić pożyczki i starać się dogadać z firmą pożyczkową, wnosząc o rozłożenie chwilówki na raty, a także nie spłacić pożyczki i czekać na ruch ze strony firmy pożyczkowej. Rozpatrzmy dokładniej wszystkie te rozwiązania.

Przedłużenie okresu spłaty – ile to będzie kosztowało?

Przedłużenie okresu spłaty pożyczki jest, można powiedzieć, luksusem. Nie będzie stosowane w każdej firmie, a wręcz można powiedzieć, że jest to obecnie rzadkość. W związku z wprowadzeniem przez ustawę antylichwiarską z 2016 roku kosztów maksymalnych pożyczki, część firm preferuje refinansowanie, które polega na zaciągnięciu drugiej pożyczki w innej, partnerskiej instytucji pożyczkowej. Zarówno koszty przedłużenia okresu spłaty, jak i koszty refinansowania będą w zasadzie podobne i zwykle wyniosą tyle, ile standardowe opłaty w danej firmie pożyczkowej. Najczęściej więc kształtują się na poziomie 25-27% kwoty kapitałowej pożyczki. Niektóre firmy nie wskazują konkretnej kwoty i udostępniają je wyłącznie w indywidualnym profilu klienta w swoim serwisie internetowym. Koszty przedłużenia w firmach, które otwarcie o nich informują, można znaleźć w artykule: „Gdzie najtaniej przedłużę okres spłaty pożyczki?”.

Rozłożenie darmowej chwilówki na raty – ile wtedy zapłacę?

Z przedłużenia okresu spłaty lub refinansowania można skorzystać tylko przed upływem ostatecznego terminu spłaty i, oczywiście pod warunkiem opłacenia tej usługi jeszcze przed jej udzieleniem. Gdy ten termin minie, pozostaje już tylko liczyć się z tym, że pożyczkodawca naliczy standardowe koszty chwilówki. Z tego powodu warto już wcześniej, jeszcze przed zaciągnięciem chwilówki, zorientować się, jakie są standardowe opłaty obowiązujące w danej firmie i, jeśli chce się w pewien sposób zminimalizować koszty – wybrać tę pożyczkę, która będzie najbardziej opłacalna. Trzeba liczyć się również z tym, że firma pozabankowa będzie już od pierwszego dnia przeterminowania doliczać karne odsetki (14% w skali roku), a do tego zacznie standardową procedurę windykacyjną, rozpoczynającą się od wysyłania upomnień i wezwań do zapłaty. Oczywiście są to wezwania płatne i, w zależności od polityki firmy, będą kosztować od kilku do nawet kilkudziesięciu złotych. W takim wypadku, jeśli nie chcemy narazić się na dalszą windykację, lepiej jak najszybciej skontaktować się z firmą pożyczkową i próbować się dogadać. Niektóre z firm dopuszczają rozłożenie na raty. W artykule „Jak rozłożyć darmową chwilówkę na raty?” pisaliśmy o tym, iż takie rozwiązanie może być kosztowne i wynosić nawet 20% kwoty bazowej, a niektóre firmy udostępniają możliwość spłaty ratalnej dopiero po 30 lub 45 dniach od ostatniego dnia spłaty. Widać więc, że w połączeniu z kosztami pożyczki wynikającymi z nieterminowej spłaty, kosztami monitów (których w tym czasie może uzbierać się nawet kilka), rozłożenie darmowej chwilówki na raty będzie bardzo kosztowne.

Nie spłacam darmowej chwilówki – co robić?

Jeśli firma pożyczkowa nie dopuszcza możliwości rozłożenia chwilówki na raty lub po prostu będziemy migać się od zapłaty długu i sami nie będziemy wnioskować o taką możliwość, trzeba liczyć się z jeszcze większymi kosztami takiej pożyczki, która przecież miała być darmowa. Do kosztów opłat, monitów i oprocentowania karnego, trzeba będzie doliczyć również koszty postępowania windykacyjnego. Im dłużej będzie ono trwało, tym gorzej. Jeśli firma zdecyduje się wysłać lub sprzedać dług windykatorowi terenowemu, składającego wizyty w domu, trzeba liczyć się z kosztami niekiedy rzędu kilkuset złotych za każdą wizytę. W przypadku kilku takich wizyt (nieważne, czy doszły do skutku, czy nie), koszty mogą już przekroczyć spłatę pożyczki. A to tylko kolejny krok na drodze do komornika…

Roztropność najlepszym sposobem na oszczędność

W przypadku tak wysokich kosztów, które może wygenerować darmowa chwilówka, można spotkać się z opiniami, jakoby firmy pożyczkowe prowadziły działalność lichwiarską i wyzyskiwały swoich klientów. To fakt, nawet standardowe koszty pożyczek w firmach pozabankowych są wysokie, ale wszystkie opłaty dodatkowe, za przedłużenia i windykację, wynikają głównie z lekkomyślnego podejścia pożyczkobiorców. Nie bądźmy więc takim pożyczkobiorcą – korzystajmy z chwilówek tylko, jeśli mamy odpowiednie finanse na spłatę. Wtedy darmowe chwilówki naprawdę będą się opłacać.