Oceń

Czy w banku można dostać pożyczkę za darmo?

Banki regularnie kuszą potencjalnych klientów, oferując im „kredyty z oprocentowaniem 0 zł” i „pożyczki z zerowymi odsetkami”. Niestety, po głębszej analizie takich ofert często okazuje się, że nie są one już tak atrakcyjne, na jakie wyglądają. W artykule sprawdzimy, czy w banku można otrzymać darmową pożyczkę. Podpowiemy również co w praktyce kryje się pod kusząco brzmiącymi hasłami „kredyt z oprocentowaniem 0 procent”.

Analizując oferty dostępnych na rynku kredytów i pożyczek, większość osób zwraca uwagę przede wszystkim na ich oprocentowanie. W oczach wielu potencjalnych klientów niższe odsetki to tańszy kredyt.

Czy tak rzeczywiście jest?

Niestety, takie myślenie nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Nierzadko okazuje się, że niżej oprocentowany kredyt w praktyce okazuje się droższy niż ten, obciążony odsetkami w standardowej wysokości. Jak to możliwe? Na całkowity koszt kredytu składają się bowiem nie tylko odsetki, ale również prowizja, ewentualna opłata przygotowawcza czy ubezpieczenie. To właśnie suma wszystkich opłat. Brak odsetek w kredytach z oprocentowaniem 0% banki często rekompensują sobie zawyżoną prowizją. Aby zobrazować tę zależność, posłużymy się konkretnym przykładem.

Jeśli zaciągniesz kredyt w wysokości 5000 zł (na 12 miesięcy) z oprocentowaniem 0% i prowizją w wysokości 15%, jego całkowity koszt wyniesie 750 zł.

W przypadku kredytu w takiej samej kwocie, z identycznym okresem spłaty, z oprocentowaniem 10% oraz prowizją w wysokości 5%, za pożyczone pieniądze zapłacisz 538,71 zł.

Wartość, która precyzyjnie obrazuje całkowity koszt pożyczenia pieniędzy w skali roku jest RRSO, czyli rzeczywista roczna stopa oprocentowania. Zawiera ona w sobie wszystkie koszty, związane z pożyczeniem pieniędzy. Im niższe RRSO, tym tańszy kredyt.

Darmowy kredyt w banku?

Czy banki oferują darmowe kredyty? Czy korzystając z ich usług można zaciągnąć pożyczkę z RRSO w wysokości 0%. Niestety, zaciągnięcie bankowej pożyczki za 0 zł nie jest możliwe. Jedyną opcją, jaką oferują klientom banki są kredyty z oprocentowaniem 0%. Choć może je postrzegać jako wyjątkowo korzystne, rzeczywiste koszty takiego finansowania nie są już wcale tak atrakcyjne.

Jeśli zależy Ci na tym, aby pożyczyć pieniądze zupełnie za darmo, skorzystaj z usług pozabankowej instytucji finansowej, udzielającej darmowych chwilówek.

Pożyczka tańsza niż w banku

Choć trudno w to uwierzyć, popularne chwilówki wcale nie muszą być drogie. Co więcej, mogą być one znacznie tańsze niż pożyczki w banku. Tańsze, a nawet zupełnie darmowe. Na rynku istnieje obecnie aż kilkanaście serwisów, udzielających darmowych pożyczek. Są to produkty finansowe skierowane jedynie do nowych klientów. Celem ich udzielania jest przyciągnięcie (i zatrzymanie) jak największej liczby nowych klientów.

Siegając po darmową chwilówkę, będziesz zobowiązany zwrócić pożyczkodawcy dokładnie taką kwotą, jaką od niego pożyczyłeś. Nie zapłacisz odsetek, prowizji, ubezpieczenia ani żadnych innych kosztów okołopożyczkowych – RRSO darmowej chwilówki wynosi 0 proc.

Choć firmy pożyczkowe nie zarabiają bezpośrednio na udzielaniu darmowych pożyczek, źródło zysku stanowią dla nich klienci, którzy zostaną „na dłużej”. Np. ci, którzy po spłacie pierwszej darmowej pożyczki sięgną po kolejną, oprocentowaną w standardowy sposób.

Ile można pożyczyć?

W zależności od firmy, maksymalna wysokość darmowej pożyczki wynosi od 100 (Freezl) aż do 6000 (Szybka Gotówka).

Maksymalne kwoty darmowych pożyczek w innych serwisach kształtują się w następujący sposób:

AleGotówka – 2000 zł
MoneyMan – 1500 zł
NetCredit – 3000 zł
• LendOn – 2500 zł
Kuki – 3000 zł
ExtraPortfel – 2000 zł
• Visset – 1000 zł
Miloan – 1500 zł
POLOżyczka – 1000 zł
Vivus – 3000 zł
• Chwilówkomat – 2000 zł
Filarum – 1000 zł
Wandoo – 2500 zł
• SMART Pożyczka – 3000 zł
Via SMS – 1500 zł
• Credit.pl – 2000 zł
Łatwy Kredyt -1500 zł
• Solven – 1000 zł
Ferratum – 2000 zł
Pożyczka Plus – 2000 zł
• SohoCredit – 1000 zł
• Alfa Kredyt – 2000 zł
HaloPożyczka – 2000 zł

Aby pożyczyć pieniądze potrzebny Ci będzie jedynie komputer, tablet lub smartfon z dostępem do internetu, dowód osobisty, własne konto w banku oraz aktywny numer telefonu komórkowego. Wszystkie niezbędne kroki wykonasz przez internet, a pieniądze możesz otrzymać już w ciągu 15 minut. Nawet w sobotę lub niedzielę.

Gdzie jest haczyk?

Wielu potencjalnych klientów podchodzi sceptycznie do kwestii darmowego finansowania, doszukując się haczyków i dodatkowych kosztów, o których pożyczkodawca „zapomniał” wspomnieć. Sięgając po pożyczkę za 0 zł musisz wiedzieć, że jedynym warunkiem braku opłat jest terminowa spłata zobowiązania. Jeśli zwrócisz pieniądze na czas, możesz być absolutnie pewien, że pożyczkodawca nie obciąży Cię dodatkowymi kosztami. Zwrot pożyczonych środków w terminie może być jednak sporym wyzwaniem. Zwłaszcza dla osób, które żyją od pierwszego do pierwszego, a ich budżet jest bardzo napięty. Na spłatę darmowej pożyczki będziesz miał – w zależności od firmy – 30, 45, 60 lub 61 dni. Trzeba przyznać, że jest to stosunkowo krótki czas na wygenerowanie kilku tysięcy, a często nawet kilkuset złotych. Aby uniknąć długofalowych (i kosztownych) konsekwencji opóźnień w spłacie, warto dokładnie przemyśleć swoją decyzję.

Jeśli spóźnisz się ze zwrotem pieniędzy, pożyczkodawca będzie mógł anulować promocyjne warunki pożyczki i obciążyć Cię opłatami w standardowej wysokości. To jednak nie wszystko. Za każdy dzień opóźnienia naliczy także odsetki, a w przypadku przedłużającej się zwłoki – rozpocznie procedurę windykacyjną. Jeśli jego działania nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, przekaże sprawę do zewnętrznej firmy, specjalizującej się w egzekwowaniu należności lub skieruje ją na drogę sądową. A z tej już tylko krok do kosztownego i wyjątkowo stresującego postępowania egzekucyjnego.

Jeśli pożyczkodawca współpracuje z BIK-iem, przekaże instytucji informacje o zadłużeniu. A te wpłyną na obniżenie scoringu, pogorszenie historii kredytowej i zmniejszenie wiarygodności w oczach banków i pozabankowych instytucji finansowych. Jeśli kwota długu wyniesie co najmniej 200 zł, a opóźnienie w spłacie – 60 dni, wierzyciel może umieścić Twoje dane w rejestrach Biur Informacji Gospodarczej, zwanych potocznie rejestrami dłużników. Taki wpis utrudni nie tylko zaciągnięcie kolejnego zobowiązania finansowego, ale również wykonanie tak prozaicznych czynności, jak podpisanie umowy z operatorem telefonii komórkowej czy internetu.

Czytaj również: Darmowa chwilówka czy kredyt bankowy?